Ach, śpij kochanie…czyli koziołeczek, Julia i łóżeczko

Usypianie. Kto z nas, rodziców, nie zna tego problemu? Jak sobie radzicie kiedy wasz maluch za żadne skarby nie chce spać? Czy powinniśmy sztywno trzymać wieczornych rytuałów?

W zależności od wieku dziecka usypianie różni się diametralnie. Julka przez pierwsze 4 miesiace, po przeczytaniu bajki i wysłuchaniu kilku kołysanek pozostawała sama w łóżeczku i bez problemu zasypiała.  Potem jednak szybko nauczyła się siadać i wstawać co zdecydowanie utrudniło ten niegdyś prosty proces.

Aby uśpić Julkę zawsze staramy się dobierać odpowiednia metodę względem całego dnia. Pora snu jest więc uzależniona od ilości drzemek w ciagu dnia (w przypadku Julii wypadaja 3 dziennie, z czego ostatnia kończy się o godzinie 18tej) ale również od tego co się w danej chwili dzieje w domu. Staramy się nie robić nic na siłę, z drugiej jednak strony kiedy widzę, że zaczyna być marudna jestem konsekwentna.

A jak nam poszło dzisiaj? Najlepiej zobaczcie sami!
/wybaczcie jakość obrazu, jednak … w końcu to noc! ;)/

 

Reklamy

4 myśli nt. „Ach, śpij kochanie…czyli koziołeczek, Julia i łóżeczko

  1. My od samego początku trzymamy się rytuałów. Kolacja, kąpiel, bajeczka/kołysanka i spanie 🙂 Kuba ma 3,5 roku i nic od urodzenia nie zmienialiśmy. Jest to niezawodny sposób na to by maluszek zasnął spokojnie bez krzyków i protestów!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s